register
Disease Place Number of Cases
show the keywords found by daniel
Document language : pl
W Zabrzu uczą, jak ratować życie chorych ze świńską grypą

DAnIEL tagged this document as relevant

Implicit Location : Polska

W Zabrzu uczą, jak ratować życie chorych ze świńską grypą

Metodą ratunku jest ECMO - urządzenie, które do niedawna jako jedyne w Polsce stosowało Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu do ratowania noworodków.

ECMO to skrót pochodzący od angielskiej nazwy metody: extracorporeal membrane oxygenation, czyli pozaustrojowe utlenowanie krwi. Aparat do ECMO pozwala zastąpić jednocześnie pracę serca i płuc. Nie tylko więc pompuje krew, ale także dostarcza jej niezbędnego do przeżycia tlenu.

Od dekady w Śląskim Centrum Chorób Serca dzięki ECMO ratuje się noworodki z ciężką niewydolnością oddechową. Chodzi m.in. o dzieci, które podczas porodu pierwszy oddech wykonują jeszcze wewnątrz macicy i zachłystują się wodami płodowymi, co wywołuje śmiertelnie groźne zapalenie płuc. Podłączenie do respiratora, który jedynie tłoczy powietrze do płuc, często nie wystarcza. Potrzebne jest właśnie ECMO, które umożliwia także utlenowanie krwi.

ECMO może też służyć do ratowania starszych dzieci i dorosłych pacjentów w przypadkach, kiedy dotyka ich ciężka niewydolność płuc. Zdarza się ona m.in. w wyniku powikłań u chorych na grypę AHN1, zwanej popularnie świńską grypą.

- W 2010 roku tylko województwie śląskim odnotowano około 40 chorych zakażonych tym wirusem, którzy w wyniku powikłań trafili na intensywną terapię - mówi prof. Piotr Knapik, ordynator Kliniki Intensywnej Terapii w ŚCChS.

Zakażeni wirusem świńskiej grypy pacjenci mieli średnio 40-50 lat, byli więc stosunkowo młodzi, a jednak wielu nie przeżyło choroby. Prof. Knapik jest przekonany, że część z nich dałoby się uratować, gdyby metoda ECMO była bardziej dostępna. - Aparat podłącza się na kilka dni, co ratuje życie pacjenta, dopóki jego płuca na nowo nie podejmą pracy - wyjaśnia prof. Knapik.

Dzięki funduszom z Ministerstwa Zdrowia udało się kupić aparaty do ECMO wszystkim oddziałom kardiochirurgii w kraju (kardiochirurg jest niezbędny, ponieważ jeden z przewodów aparatu umieszcza się bezpośrednio w prawym przedsionku serca).

Jeden aparat kosztuje około 35 tys. zł. Samo urządzenie jednak nie wystarczy - czuwanie nad podłączonym do niego pacjentem wymaga umiejętności i doświadczenia, dlatego zabrzański ośrodek rozpoczął program szkoleń poświęconych ECMO. - Szkolimy przyjeżdżających do nas z całego kraju lekarzy i perfuzjonistów, czyli techników kontrolujących na bieżąco działanie aparatu. W tym roku odbyło się już sześć cykli szkoleń - mówi prof. Marian Zembala, szef zabrzańskiego szpitala. Z jego inicjatywy Ministerstwo Zdrowia sfinansuje też zakup przenośnych urządzeń do ECMO. Aparaty te mogą mieć też jeszcze jedno zastosowanie - u chorych z ciężką niewydolnością krążenia w wyniku zawału serca i tzw. wstrząsu kardiogennego, który jest bezpośrednim zagrożeniem dla życia. - To jeszcze jeden powód, dla którego warto uczyć się stosowania ECMO - przekonuje prof. Zembala.

Annotations

by : Anonymousdisease : świńską grypą place : Polska Number of cases : unknown